Architekt buduje dom…

 

Znacie te powiedzenie o drzewie, synu i domu…? No to przyszła kolej na dom!

Z różnych przyczyn wziąłem się za budowę domu sam. Opiszę kiedyś dlaczego (…nie, nie chodzi tylko o pieniądze…), ale dzisiaj chcę skupić się na relacjonowaniu poszczególnych kroków/etapów naszej budowy.

 

Oto nasza działka i dąb.
Dąb jest notorycznie podcinany przez PGE.

Mieliśmy dęba…

W trakcie projektowania domu dąb BYŁ. Niestety po pełnej wycince drzew owocowych, skoszeniu trawy okazało się, że wieloletnie podcinanie gałęzi drzewa spowodowało jego przechył w stronę projektowanego budynku. Dodatkowo podcięcie korzeni (ze względu na piwnicę), wiatr i wyładowania atmosferyczne, skłoniły mnie (po namowie znajomego od pielęgnacji drzew) do wycinki drzewa. I nie mamy dębu…

Był dąb… nie ma dębu.